Na świecie żyje coraz więcej osób, które wybierają podróż przez ten świat w pojedynkę. Chodzi nam oczywiście o świadomy wybór. Chcą spełniać się zawodowo, rozwijać, bawić się, może nie chcą mieć lub boją się mieć dzieci. Powodów jest wiele, jak jednak wygląda wtedy ich życie seksualne? Sprawdź!

Na początku wspomnieliśmy o tym, że wiele osób żyje w pojedynkę. Ten artykuł jest jednak skierowany również do par, które czują się w związku źle, może obawiają się, że nie spełniają oczekiwań partnerów. Poradzimy w nim, jak rozwijać swoją seksualność w pojedynkę. Wbrew pozorom nie jest do tego potrzebna druga osoba, a przynajmniej nie zawsze. Głównym tematem tego tekstu będzie samomiłość – niezwykle ważna kwestia naszego życia, o której zapominamy, której się boimy lub nie pozwalają nam na nią aspekty religijne.

Samomiłość – czym jest i co może wnieść do naszego życia?

Masturbacja to pospieszne, mechaniczne, szybkie, niestaranne rozładowanie napięcia seksualnego. Nie ma to nic wspólnego z rozwijaniem swojej seksualności. Samomiłość natomiast już ma z nią wiele wspólnego. Pozwala bowiem na intymne spotkanie z sobą, ze swoim ciałem. Musisz przede wszystkim potraktować swoją seksualność, jako coś poważnego, musisz być uważny/a w trakcie stymulowania stref erogennych i doprowadzania się do rozkoszy. Dzięki samomiłości możesz eksplorować swoje ciało, poznawać nowe, nieodkryte, zwiększać swoją seksualną energię. Jak widzisz, nie ma to nic wspólnego z pustą masturbacją.

Samomiłość nie różni się wiele od intymnego spotkania z drugą połówką. Do tego także powinieneś się odpowiednio przygotować. Rozwijanie seksualności w pojedynkę wygląda bowiem bardzo podobnie do rozwijania jej w parze. Na samym początku zadbaj więc o odpowiedni nastrój. Zapal świece, włącz muzykę, weź gorącą kąpiel, załóż nową lub ulubioną bieliznę. Może Ci się to wydawać błahe, ale naprawdę ma znaczenie. Nie musisz o tym wiedzieć, ale Twoje myśli podczas wykonania tych czynności będą stopniowo kierować się ku sferze intymnej. Kiedy już odpowiednio się przygotujesz, przystąp do gry wstępnej.

Z tego tej części nie powinieneś rezygnować. Gra wstępna ma kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o pobudzenie seksualne Twojego ciała i Twoich myśli. Ma także spory wpływ na rozwijanie swojej seksualności, bo wiele z technik, które zastosujesz w grze wstępnej na sobie, wprowadzisz później w życie w trakcie spotkania z drugą połówką. Jak może wyglądać gra wstępna w pojedynkę? To na przykład gorąca, długa kąpiel, kieliszek wina, miłosne, erotyczne, romantyczne książki, a nawet własnoręcznie napisane erotyczne opowiadanie. Zdziwisz się, jakie rzeczy przyjdą Ci do głowy podczas pisania krótkiej historii miłosnej. Jak to później przełożyć na grę wstępną z partnerem lub partnerką? Kolacja przy świecach, kieliszek wina, czy gorąca kąpiel we dwoje to standard. W przypadku listu lub opowiadania dobrym sposobem będzie zachęcenie drugiej osoby do napisania takiego. Później wymieńcie się nimi i przeczytajcie nie swoje teksty. Nie tylko pobudzicie swoje zmysły, ale również przekonacie się pośrednio, czego Wasz partner lub partnerka oczekuje i co lubi!

Samomiłość miejscem na eksperymenty

Tak samo, jak w przypadku seksu z partnerem, masz sporo miejsca do eksperymentowania. Tutaj jednak skupiasz się wyłącznie na sobie, nie musisz myśleć o tym, aby sprawić przyjemność drugiej połówce. Poznanie swojego ciała może się przyczynić do intensywniejszych doznań podczas stosunku z partnerem/ką. Spróbuj więc czegoś, o czym zawsze marzyłeś/aś, ale nie mogłeś/aś tego zrobić ze względu na drugą osobę. Po eksperymentach przyjdzie czas na zastosowanie tego w praktyce. Jak to zrobić? Podczas kiedy partner lub partnerka przejdą do pieszczot, kieruj ich i prowadź. Będziesz doskonale wiedział/a, gdzie powinna pójść ich dłoń, czy język, bo przećwiczyłeś/aś to na sobie!

Możesz także eksperymentować z gadżetami erotycznymi, których nie odważyłbyś/abyś się użyć podczas seksu z partnerem/ką. Wykorzystaj do tego na przykład masturbator, czy masażer łechtaczki. Może się okazać, że właśnie tego potrzebowałeś/aś! Kiedy przekonasz się do gadżetów, odważysz się przedstawić je swojej drugiej połowie.

Samomiłość dla doświadczonych

Samomiłość to sposób na rozwijanie swojej seksualności, poszerzanie, a czasem nawet pokonywanie granic. Jednym z nich jest punkt G, nie każda kobieta wie, gdzie się znajduje. Samomiłość jest więc dobrym sposobem na jego odnalezienie, kolejna część ciała kobiety to łechtaczka – o niej również warto dowiedzieć się nieco więcej. W przypadku mężczyzn może być podobnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby poznali oni swoje inne strefy erogenne oprócz penisa. To moszna, perineum oraz odbyt. Najważniejsza jest jednak prostata, która często nazywana jest męskim punktem G. Jak widzisz, samomiłość może być sposobem na rozwój swojej seksualności bez obecności partnera. To naprawdę świetny sposób na poszerzanie horyzontów i doświadczanie nowych doznań, dlatego może Ty również powinieneś/powinnaś tego spróbować?

Categories: Zdrowie 0 like

Comments are closed.